gazeta-fotograficzna.orgw studio warsztatów-fotograficznych.org

gazeta-fotograficzna.org

Witaj na internetowej stronie naszej gazety. W związku faktem, że gazeta nie jest kolejnym internetowym zjawiskiem, a namacalnie istniejącą publikacją, serwis internetowy staramy się ograniczyć do niezbędnego minimum.
gazeta-fotograficzna.org jest klasycznym papierowym kwartalnikiem wydawanym w Katowicach przez ludzi związanych z warsztatami-fotograficznyczmi.org. Periodyk jest bezpłatny, ale czytanie go wymaga niestety otwartego umysłu, wyobraźni, odrobiny wiedzy oraz umiejętności czytania ze rozumieniem. Z powyższego wynika, że gazeta nasza jest publikacją niszową.

gazeta-fotograficzna.org,

jest pierwszą papierową gazetą fotograficzną. Pierwszą oczywiście doby internetu. Gazetą fotograficzną z krwi i kości, czyli drukowaną na gazetowym papierze. Pamiętajcie, prawdziwe zdjęcie jest tylko na papierze.
Tematami wiodącymi gazety są teksty krytyczne tematycznie dotykające zarówno fotografii jak i samego jej zjawiska. Publikujemy też teksty dotykające tematów okołofotograficznych. Publikacje drukowane w gazecie opisują fotografię jako medium w świecie sztuki, jako zjawisko socjologiczne, filozoficzne, społeczne.
Na stronach gazety fotograficznej publikujemy — co oczywiste — fotografie. Staramy się jednak dobrać tylko te, które ambitnie (a czasem to oznacza ryzykownie) starają się rozszerzać język fotografii, a co za tym idzie również język sztuki. Nie znajdziemy więc w gazecie fotografii popularnych, ckliwie ładnych, czy słodkich, „...słodkich jak sacharyna...”. Tego typu oczywiste fotografie dostępne są w nadmiernych ilościach choćby w internecie. I tam ich miejsce.

gazeta-fotograficzna.org

Półki sklepowe uginają się pod ciężarem kolorowych czasopism. Wśród tej papierowej, barwnej masy możemy znaleźć sporą ilość tytułów traktujących o fotografii. To nie dziwi. Dzisiaj łatwiej posiadać aparat fotograficzny niż czysty podkoszulek. W takiej sytuacji można zadać sobie pytanie po co wydawać kolejny periodyk traktujący o tym bardzo popularnym medium.
Otóż z dwóch powodów. Po pierwsze cały ogrom publikowanych kolorowych czasopism fotograficznych — być może nawet wszystkie — traktują o tym co techniczne w fotografii. Traktują więc o najnowszych produktach koncernów fotograficznych, o superszybkich, szybszych od błyskawic autofokusach, o czułościach ISO takich, że noc staje się dniem, czy obiektywach tak dokładnych, że ich precyzji nasze oczy mogą im tylko pozazdrościć. Oczywiście to technologiczne skupienie musi obyć się kosztem tej ważniejszej strony fotografii, nietechnologicznej — strony twórczej. Ta strona zawsze — jako bardziej nieokreślona — wymykała się sztywnym kryteriom, więc w świecie mocno stechnicyzowanym uznana za nieklasyfikowalną, nie poddającą się zaszufladkowaniu łatwo było ją uznać za zbyt nieokreśloną by zasadnie się o niej wypowiadać. No fakt, o nowinkach technicznych opowiadać jest dużo łatwiej. Niestety, my nie lubimy rzeczy łatwych.
Drugim powodem jest sama treść publikowanych w popularnych czasopismach fotografii. W ogromnej większości są to ciągle te same, wytarte, do nudzenia dopieszczone na wszystkie strony śliczne zdjęcia. Jeżeli jakaś fotografia pojawia się w naszej gazecie, to znaczy, że przede wszystkim ma treść, nastrój, jest komentarzem do otaczającego świata, unika banału. Ma znaczenie.